Dzisiaj jest środa, 13 grudnia 2017
Imieniny: Dalidy, Juliusza, Łucji

Herb Cisek
  • Change language
Dla słabowidzących
Tłumacz dla osób głuchych
Ikona Facebooka CisekTV

175 tysięcy oczek sieci ręcznie plecionej

Wyplatanie sieci rybackich jest tradycją rodziny Ryborzów z Przewozu. Ta bardzo misterna robota wymaga skupienia, dobrego wzroku i niezwykłej cierpliwości.

Przewóz - niewielka miejscowość w gminie Cisek położona bezpośrednio nad brzegiem rzeki Odry. Kiedyś życie wsi toczyło się wokół przejścia promowego w ciągu drogi wojewódzkiej nr 422 relacji Błażejowice - Dziergowice, które zostało zlikwidowane w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Jednym z ostatnich przewoźników przez Odrę był - dzisiaj już 69-letni Ginter Ryborz. Jego kontakt z Odrą zaowocował niezwykłymi zainteresowaniami. Do dziś bowiem emerytowany stolarz ręcznie wyplata sieci rybackie, które znane są w całym kraju. Swoje zajęcie traktuje jako hobby, chociaż nie ukrywa, że parę groszy poprzez wyplatanie sieci także zarabia. Bardzo często realizuje zamówienia z pobliskich gospodarstw rybackich z województwa śląskiego i opolskiego. Obecnie, będąc na emeryturze, bez swojego zajęcia nie wyobraża sobie wręcz życia. Jak sam mówi zanudziłby się na śmierć. - Wyplatanie sieci to tradycja Ryborzów z dziada, pradziada. Sieci wyplatał mój pradziadek, dziadek a ja nauczyłem się tego od mojego ojca - wspominana Ginter Ryborz. W chwili, gdy odwiedziliśmy tę nietuzinkową postać z gminy Cisek właśnie wyplatał sieć, której oczka miały wymiar 1 centymetra kwadratowego. To naprawdę bardzo misterna robota wymagająca skupienia, dobrego wzroku i niezwykłej cierpliwości. - Ta sieć jest do łowienia narybku. Robię ją dla jednego z gospodarstw rybackich z Wodzisławia Śląskiego. Później tę sieć trzeba jeszcze zabarwić na zielono, bo inaczej rybki bałyby się w nia wejść. Przy barwieniu oczka jeszcze bardziej się skurczą do porządanego wymiaru - opowiada pan Ginter. A jaka sieć ręcznie wypleciona przez Gintera Ryborza z Przewozu była największa? - Jak dobrze pamiętam to miała 41 metrów długości i 4 metry szerokości. W środku był sak, taka matnia a po bokach dwa skrzydła. Obliczyłem, że cała sieć liczyła 175.000 oczek ręcznie wiązanych. Wymiar oczka zależy od wielkości deseczki z drzewa śliwkowego, na które nakłada się poszczególne oczka. Najlepszym materiałem na sieci jest sznurek sprowadzany z Ukrainy. To bardzo mocny sznurek, który wcale nie jest gruby - dodaje pan Ginter. Zrobienie typowej siatki o wymiarach 3 m głębokości i 1 m szerokości, przy średnicy oczka 3 cm zajmuje naszemu bohaterowi około 10 godzin. Wyrób sieci rybackich to nie jedyne hobby mieszkańca Przewozu. Potrafi on rownież wyplatać wieńcierze, komolce, które także służą do łowienia ryb. Panu Ginterowi nie obcy jest też wyrób wiklinowych koszy. W ostatnim czasie wyrobami Gintera Ryborza zainteresowało się Muzem Wsi Opolskiej w Opolu-Bierkowicach, gdzie zostanie odtworzony starodawny dom rybacki.
Ginter Ryborz na stałe zapisał się także w oblicze wsi Przewóz, bowiem w centralnym miejscu tej miejscowości stoi pomnik w postaci łodzi symbolizujący Przewóz, wykonany przez 69-letniego emeryta, który w przeszłości kilkadziesiąt lat przepracował w kozielskiej stoczni rzecznej jako stolarz.
Ginter Ryborz Ginter Ryborz Ginter Ryborz

  • Data publikacji: 24-01-2008 07:39
  • Liczba odsłon strony: 22
Powrót do poprzedniej strony »